Wpisy z tagiem: problemy w małżeństwie

piątek, 24 września 2010
kłótnie rodzinne co jest ich przyczyną
Polska, jak wiadomo, rodziną stoi. Nie zawsze jednak stosunki i stosuneczki panujące wśród spokrewnionych ze sobą osób są wzorem dla wchodzących w życie pokoleń. Bywa inaczej, żeby nie rzec – wręcz odwrotnie. Brat bratu wilkiem W święto niepodległości, czyli 11 listopada zeszłego roku na komendę policji w podwarszawskim Piastowie zadzwonił mężczyzna, który głosem drżącym z emocji powiedział, że przed wejściem do jego bloku siedzi zakrwawiony młody człowiek. Stan rannego był na tyle poważny, a jego zachowanie tak nie pasujące do sytuacji, w której się znalazł, że widzący to sąsiad powiadomił funkcjonariuszy. Kiedy policjanci przybyli na miejsce, rzeczywiście zastali tam młodego człowieka całego we krwi, który jednak nie miał nic ciekawego do powiedzenia stróżom prawa. Stwierdził jedynie, że nic mu się nie stało i lepiej będzie, jak panowie w mundurach wejdą na górę sprawdzić, co dzieje się z jego bratem. Policjanci posłuchali młodego człowieka i ruszyli po schodach wiodących na czwarte piętro. Tam zastali matkę obydwu braci zajętą ścieraniem ze spółdzielczego lastriko plam krwi, które pozostawili jej synowie. Ona także odmówiła wyjaśnień na temat ran, które widniały na ciele jej dziecka. W mieszkaniu funkcjonariusze zastali wspomnianego wcześniej brata poranionego mężczyzny. On także miał na ciele obrażenia, ale nie tak rozległe. Mówił i poruszał się o własnych siłach i jako jedyny z całej rodziny skłonny był współpracować z policją. Kiedy siedzący na dole mężczyzna został przetransportowany do szpitala na ulicy Banacha w Warszawie, stwierdzono u niego dwie głębokie rany prawego ramienia, dwie rany na plecach i dwie w jamie brzusznej. Prócz tego szereg drobniejszych obrażeń na całym ciele. Mężczyzna miał uszkodzoną śledzionę, wątrobę i trzustkę. Przeżył jednak operację i policja znów mogła stanąć z nim oko w oko. Leżąc w szpitalnym łóżku powiedział jednak mniej więcej to samo, co przed blokiem – nic nie powiem, to są sprawy między braćmi. To samo powtórzyła jego matka. Natomiast brat, który był sprawcą całego zajścia, ochoczo przyznał się do postawionych mu przez prokuraturę zarzutów i z rozbrajającą szczerością wyznał, że on i jego brat kłócą się bardzo często. Tym mocniej się kłócą, im więcej alkoholu wypiją. Choć mieszkanie i dzielnica, w której jest ono położone, nie należą do jakichś slumsów, obaj bracia mają już na koncie drobne zatargi z prawem. Nie są typową rodziną patologiczną, tylko po prostu ludźmi z temperamentem, którzy muszą w pewnych okolicznościach postawić na swoim. Jak wyznał brat poranionego – to był pierwszy raz kiedy pobili się na noże. Wcześniej używali pięści i innych sprzętów nie posiadających ostrza. Nóż znalazł się w robocie niespodziewanie i to właśnie przez ten nóż całe to nieszczęście. Mężczyzna nie potrafił logicznie i spójnie wytłumaczyć, co jest przyczyną jego kłótni z bratem – poza alkoholem oczywiście. W zasadzie obaj bracia lubią się i nie mają sobie nic do zarzucenia, ale czasem coś w nich wstępuje, po prostu. Wyrok za całe to zajście może urosnąć nawet do 10 lat. Pieniądz przyjacielem człowieka Prócz irracjonalnych przyczyn domowych kłótni kończących się rozprawą nożową, najczęstszym powodem waśni rodowych są pieniądze. Kłótnie o gotówkę rozgrywają się najczęściej pomiędzy teściową i zięciem lub synową i teściem, albo odwrotnie. Bywa także, że rodzona matka potrafi wyrzucić z domu własne dziecko, bo dziecko to – dorosły już człowiek - nie chce jej oddawać comiesięcznych poborów. Do kłótni na tle finansowym dochodzi także pomiędzy małżonkami. Pochodne takich ekscesów bywają zupełnie kuriozalne, bo skoro można kłócić się o pieniądze, to dlaczego nie można kłócić się o jedzenie, o dobra doczesne, takie jak telewizor lub pilot do niego, albo samochód. W czasach, kiedy największym domowym rarytasem był kolorowy telewizor, ludzie nie mogący znaleźć kompromisu w sprawach majątkowych rozwalali sporne przedmioty siekierami. Najczęściej ofiarą takich posunięć padały telewizory, rzadziej lodówki i pralki. Kobiety, które domagały i domagają się nadal, bo przecież niewiele się w Polsce zmieniło, pensji swoich mężów, bywają przez poślubionych sobie mężczyzn odrąbywane od ślubnego portretu siekierką. Ten malowniczy sposób wyładowania negatywnych emocji narastających w związku dwojga kochających się ludzi jest szczególnie popularny na wsiach. Kłótnie o pieniądze wybuchają dlatego, że oboje małżonkowie przekonani są o tym, iż tylko pieniądz daje szczęście i on jedynie jest przyjacielem człowieka. Stąd gwałtowne ataki na kasę współmałżonka i chęć zagarnięcia jej. Jeśliby się coś takiego udało oznacza to, że zwycięzca ma władzę w domu. Nie musi już liczyć się z nikim i z niczym, liczyć może za to pieniądze. Zmuszenie partnera lub partnerki, by oddawali współmałżonkowi pensję, bywa nieraz głównym celem zawierania związków małżeńskich. Tak, tak - w wielu przypadkach wcale nie chodzi o miłość. Szczególnie dotyczy to tych obszarów, gdzie wskaźnik bezrobocia jest wysoki, a poziom umysłowy pracujących mężczyzn - niski. Kobiety w takich sytuacjach zawsze chcą wykorzystać przewagę, jaką daje im seks i zagarnąć ciężko zapracowane pieniądze męża, po czym wydzielać mu je po kilka złotych aż do kolejnej wypłaty. Dam, nie dam Kolejną przyczyną rodzinnych kłótni jest seks. Kobieta traktuje własne ciało jak kapitał, który ma służyć jej do osiągania korzyści. Czasem oczywiście i ona ma jakąś seksualną frajdę, ale bywa, że chodzenie do łóżka nie ma na celu zaspokojenia żądz, a zaspokojenie ambicji. Uzależnienie mężczyzny od seksu, a następnie konsekwentne odmawianie mu tego seksu to właściwie standard. Nikt się temu specjalnie nie dziwi, gdy musi wysłuchać takich historii od wujka Władka na imieninach cioci Stefy. Kiedy mężczyzna jest mężczyzną a nie pierdołą, poradzi sobie w takiej sytuacji w mig. Zadzwoni do swojej koleżanki z pracy, o której wie że mąż ją zaniedbuje, bo ma ważniejsze sprawy na głowie i spędzi z nią kilka uroczych wieczorów i nocy, czekając spokojnie, póki szanowna małżonka się nie odblokuje. Oczywiście żona dowiaduje się o wszystkim prawie natychmiast i wszczyna dziką awanturę oraz grozi rozwodem. Trzeba to przeczekać. Ona wie, że to był tylko seks, a nie miłość, w końcu sama traktuje seks instrumentalnie. Wyszumi się, wypłacze i uspokoi. Zażąda oczywiście zerwania kontaktów z koleżanką z pracy, co należy wykonać z miejsca i jak najbardziej brawurowo. Wszyscy i tak wiedzą, że to tylko na niby. Po kilku takich akcjach kobieta powinna zorientować się, że seksualny szantaż nie działa i nie pozostaje jej nic innego, jak zaprzestać wygłupów i rozpocząć mozolne budowanie wspólnego szczęścia w cichym małżeńskim gniazdku http://www.makbet.pl/artykul/1205/klotnie-rodzinne-co-jest-ich-przyczyna
czwartek, 23 września 2010
Dzieci i kryzys
Dzieci reagują na uraz psychiczny na swój sposób, w zależności od stopnia ich rozwoju. Często ich reakcje nie są zgodne z oczekiwaniami dorosłych, a nawet przez jakiś czas mogą się nie objawiać. Rodzice i inni często martwią się nie wiedząc, jak im pomóc. Niniejszy arkusz informacyjny wyjaśnia typowe reakcje dzieci, które doznały urazu psychicznego w wyniku własnego doświadczenia lub usłyszały, co się stało ich rodzinie lub przyjaciołom, oraz zawiera sugestie, jak im pomóc. Rodzina Rodzina jest najważniejszą częścią życia dziecka. Rodzice zapewniają mu bezpieczeństwo i ufność w siebie. Co uraz oznacza dla dziecka, w ogromnym stopniu zależy od tego, jak rodzice na to zareagują. Często jest to ważniejsze, niż to, co się faktycznie zdarzy dziecku. Rodzice mogą pomóc swoim dzieciom uporządkować ich reakcje i uczucia. Nie zdziw się, jeżeli reakcja dzieci nie będzie się wydawać adekwatna do ich doświadczenia, gdyż mogą one faktycznie reagować na cierpienie członka rodziny. Dzieci (nawet niemowlęta i jednoroczne) zawsze wiedzą więcej, niż uważają rodzice. Świadome są wielu rzeczy, których nie mogą wyrazić dla nas słowami. Dzieci dużo myślą o wielu rzeczach, nawet, jeśli z nami o nich nie mówią, ale przy pomocy dorosłych mogą być w stanie sprowadzić je do właściwej perspektywy. Dla dzieci to, co się zdarza, musi mieć sens. Dzieci nie posiadają wszystkich faktów, a ich myślenie nie jest jeszcze dorosłe. Dlatego luki wypełniają wyobraźnią. Prowadzi to często do nieporozumień, które dzieci mogą zachowywać dla siebie, zwłaszcza, jeżeli się ich boją. A to, co sobie wyobrażają, jest na ogół bardziej zatrważające, niż to, co się faktycznie wydarzyło. Doświadczenie dziecka Nie zakładaj, że wiesz, co dziecko rozumie z kryzysu lub urazu, ale raczej dowiedz się mówiąc do dziecka i słuchając go i obserwując jego zachowanie. W zależności od stopnia jego rozwoju, dziecko może pojmować tylko pewne aspekty sytuacji. Ich zrozumienie jest często ograniczone, częściowe lub nawet zniekształcone. Dodanie otuchy jest ważne, ale nie pomoże, dopóki dziecko nie zrozumie zdarzenia i jego powodów i dopóki jego błędne wyobrażenie nie zostanie skorygowane. Rodzice również muszą się dowiedzieć, jakiego rodzaju otuchy dziecko potrzebuje. Nie jest to zawsze pierwsza rzecz, o którą dziecko prosi. Jeśli ktoś, kogo zna, doznał urazu, dziecko może cierpieć wyobrażając sobie, jak by się czuło, gdyby się to zdarzyło jemu, ale na ogół nie wyraża swoich uczuć bezpośrednio. Może ono czuć, że jego własne bezpieczeństwo zostało zagrożone i że to może zdarzyć się jemu, jakkolwiek mało prawdopodobne by to nie było. Czasami uraz utrudnia radzenie sobie z innymi zwykłymi problemami. Dzieci na ogół nie mówią starszym o tych sprawach, ponieważ mogą się czuć zbyt nieśmiałe, bać się lub nie potrafić tego wyrazić. Może to prowadzić do nieporozumień lub konfliktu między dorosłymi a dziećmi. Reakcje dzieci mogą pojawić się w chwili kryzysu lub później. Czasami, kiedy uraz absorbuje wszystkich, radzą sobie z nim bardzo dobrze i dopiero później zaczynają się martwić, są trudne we współżyciu lub nie dają sobie rady ze swoimi obowiązkami. Może się to w nich zbierać całymi miesiącami, zanim rodzice lub nauczyciele zdadzą sobie sprawę, że dziecko może mieć problemy lub potrzebować dodatkowej pomocy. Do tego czasu uraz może się dorosłym wydawać mniej znaczący. Często się zdarza dzieciom skrywać swoje potrzeby i trudności do czasu, kiedy wyczują, że rodzice przezwyciężyli już najgorsze i mogą teraz odprężyć się i zacząć okazywać swoje reakcje Reakcje dzieci Oto niektóre zmiany, jakie można dostrzec u niemowląt i dzieci będących pod wpływem stresu: • problemy ze spaniem, nocne koszmary, niechęć kładzenia się do łóżka lub wstawania • zmiany w sposobie ubierania się jedzenia lub korzystania z toalety • rozdrażnienie, nieuczynność, ospałość lub znudzenie • kurczowe trzymanie się rodziny lub dobrze znanych rzeczy, potrzeba przedmiotów dla poczucia bezpieczeństwa • niemożność radzenia sobie ze zmianą lub zwykłymi problemami • powrót do niedojrzałych zachowań lub zwyczajów, z których zdążyły już wyrosnąć • zmiany w stosunkach z rodzicami, stanie się bardziej wymagającym, zaborczym, zamkniętym w sobie lub nierozmownym • stosunki z rodzeństwem i rówieśnikami stają się trudniejsze. Często nasila się konflikt, współzawodnictwo, agresja lub zamykanie się w sobie w ramach tych stosunków • zaabsorbowanie urazem, chęć rozmowy o nim, stałe odtwarzanie go, chęć zobaczenia, gdzie się wydarzył • przesadna troska o innych, skrywanie swoich potrzeb w celu ochrony dorosłych i niepokój o kochane osoby • opuszczenie się w nauce, rozluźniona koncentracja lub obniżona zdolność konstruktywnego zachowania • nadmierna aktywność, nerwowość lub niezadowolenie • małe dolegliwości lub skaleczenia są wyolbrzymiane lub wykorzystywane do wymuszenia pocieszenia i utulenia • przejście np. z przedszkola do szkoły podstawowej może być trudniejsze. Częste są problemy na początku i pod koniec codziennych zajęć • przesadne reakcje na drobne kryzysy. Może to być wyrazem ich cierpienia w związku z incydentem, który nie w pełni rozumieją. Jak pomóc • Lepiej jest powiedzieć dzieciom, co się stało. Podanie im faktów, (choć bez zbytecznych szczegółów) pomaga zapobiec wybujałej wyobraźni. • Zachęcaj je do wyrażania emocji. Strach i smutek są ich sposobem na pogodzenie się z tym, co się stało. Przytul je lub pobądź z nimi, okaż wsparcie, kiedy są zmartwione, a później o tym porozmawiaj. Burze emocjonalne bywają na ogół przejściowe. • Podtrzymuj rozmowę, zadając pytania, by dowiedzieć się, co myślą lub sobie wyobrażają. Powiedz im, jak czują się dorośli i co oznaczają zachowania dorosłych pod wpływem stresu. To pozwoli zapobiec dzieciom obwiniać siebie. • Dodaj im otuchy na przyszłość, zwłaszcza w odniesieniu do drobnych spraw życiowych, które odgrywają tak ważną rolę w ich świecie. • Zachęcaj ich, by pozostawały dziećmi, by się bawiły, odkrywały rzeczy i śmiały się, kiedy mają na to ochotę, nawet, gdyby dorosłym nie było do śmiechu. Dzieci często jest łatwiej niż dorosłym oderwać myśli od urazu. • Podtrzymuj rutynę i swojskość, by pomóc dzieciom stwierdzić, że życie jest bezpieczne i przewidywalne. • Ogranicz zmiany do minimum. Gdy zmiana jest konieczna, nie spiesz się i przygotuj do niej dzieci. • Informuj je na bieżąco, jak postępuje powrót do normy i czego należy oczekiwać. • Nie staraj się w tym czasie naprawiać złych nawyków, nie reaguj zbyt mocno na niecodzienne przewinienie lub złe zachowanie. Rozmawiaj z dzieckiem na temat zachowania. Może ono potrzebować jakoś wyzwolić swoje napięcie. • Daj dzieciom czas na uporządkowanie swoich problemów z Twoją pomocą. Nie spodziewaj się, że to szybko nastąpi. • Obserwuj dziecko na bieżąco. Pamiętaj, co robi i mówi. Staraj się zapobiec trwałym zmianom w temperamencie lub zachowaniu, które mogą następować niezauważalnie. • Znajdź czas na to, by po prostu być razem. Znajdź czas najszybciej jak możesz na wspólne zajęcia rekreacyjne i wycieczki. Przyjemności są ważną częścią gojenia się ran. • Skłoń dziecko, jak tylko zacznie być gotowe, do włączenia się do zajęć domowych i obowiązków i do radzenia sobie z nimi ponownie. • Traktuj poważnie wszystkie jego zmartwienia, skargi i pytania. Może ono próbować wyrazić coś ważnego, na które nie może znaleźć właściwych słów. • Rodzice potrzebują sami pomocy w pracy nad własnymi reakcjami, by mogli pomóc swojemu dziecku. Ważną rzeczą w pomocy dzieciom w krytycznej sytuacji rodzinnej jest informowanie ich o ich położeniu na każdym kroku. Dzieci mają ogromną zdolność dochodzenia do siebie i mają wiele do zaoferowania dorosłym w kryzysie. Pomogą Ci przejść przez najgorsze, jeśli ochroni się je przed dezorientacją. Potrzebują pomocy, ale być może nie w sposób, jaki sobie wyobrażasz. Kiedy szukać pomocy Największym darem, jaki możesz zaoferować dziecku jest zrozumienie. Nie wahaj się zasięgać porady, jeśli nie rozumiesz jakiegoś aspektu zachowania Twojego dziecka lub jeśli masz jakieś obawy. Niewielka pomoc wcześnie może oszczędzić wielu cierpień w późniejszym okresie. Pomocy i porady udzielić Ci mogą: Twój lekarz, miejscowe Centrum Zdrowia, lokalna Child and Family Mental Health Service (Służba Zdrowia Psych Dziecka i Rodziny) lub Department of Human Services (Departament ds. Usług Dla Ludności). Można je znaleźć telefonicznej White Pages. Pamiętaj, że Ty, Twoja rodzina i Twoja społeczność nie je osamotnieni. Pomocą służą agencje koordynowane prze wiktoriański Department of Human Services. http://www.dhs.vic.gov.au/__data/assets/pdf_file/0009/222687/10-Children-and-crisis-POLISH.pdf
piątek, 17 września 2010
Płeć psychologiczna chłopców...

Bez kompasu
czyli płeć psychologiczna chłopców wychowywanych przez samotne matki

Elżbieta Napora

Autorzy podejmujący zagadnienie tożsamości płciowej są zgodni: prawidłowa identyfikacja z płcią może przebiegać tylko w warunkach, kiedy dziecko ma kontakt z ojcem i matką.

Dziecko wychowywane w pełnym rodzinnym środowisku wychowawczym poddawane jest oddziaływaniu wartości, symboli, którym obydwoje rodzice nadają różne znaczenia. Poddane zaś oddziaływaniu jednego z rodziców, ma ograniczone możliwości poznania specyfiki ról społecznych i znaczenia nadawanego tym rolom przez dwie różne płcie.

Tożsamość płciowa

Płeć, płciowość, tożsamość płciowa - różnorodność pojęć powoduje wiele sposobów ich definiowania. Po raz pierwszy pojęcie tożsamości płciowej wprowadziła Janet T. Spence (1984), potem uzupełnili je Nancy J. Chodorow (1978) i Carol Gilligan (1982), którzy upatrują genezę tożsamości w procesie socjalizacji dziewcząt i chłopców (Mandal 1996).

Płeć psychologiczna tworzy strukturę ja, a jej ostateczny kształt uzależniony jest m.in. od różnego rodzaju identyfikacji z osobami znaczącymi, w tym przede wszystkim z rodzicem jako wzorem i osobą mającą największy wpływ na dziecko, szczególnie w okresie dzieciństwa i adolescencji.

Tożsamość płciowa to utożsamianie się z płcią męską bądź żeńską. Jej kształtowanie to złożony proces biologiczny, psychologiczny i socjologiczny.

Męskość i kobiecość według niektórych nurtów psychologii (np. psychoanalizy) wiąże się z osiągnięciem fazy genitalnej - pełnej identyfikacji z własnym biologicznym wyposażeniem. Dziecko, rozpoznając swoją biologiczną płeć, uznaje i akceptuje w pewnym momencie fakt, że jest chłopcem lub dziewczynką. Proces ten ma rozwojową kontynuację w okresie dojrzewania i prowadzi do pełnej akceptacji własnej płciowości oraz wszystkiego, co z niej wynika, w tym późniejszych ról społecznych i rodzicielskich.

Z psychologicznego punktu widzenia proces identyfikacji płciowej uaktywnia się w okresie dorastania, w którym poprzez stopniowe wchodzenie w życie społeczne dorastający wzmacniają swoje stosunki z innymi ludźmi, którzy poza rodzicami mogą stanowić obiekty identyfikacji.

Rozwój płciowości człowieka jest procesem wieloetapowym, pojawiającym się już w okresie prenatalnym, obejmującym formowanie się płci fizycznej, rozwój preferencji seksualnych i kształtowania się subiektywnego poczucia przynależności do konkretnej płci (Diamant, Mc Anulty 19951). Późniejsze doświadczenia jednostki utrwalają, modyfikują bądź zmieniają jakość odbioru siebie w kategoriach tożsamości płciowej.

Rola rodziców

Pomimo różnorodności czynników wywierających wpływ na proces identyfikacji z płcią i dosyć złożonego ich oddziaływania, wydaje się, że wpływ rodziców, a w szczególności ojca, jest niezaprzeczalny. Na podstawie badań można stwierdzić, że ojcowie w większym stopniu niż matki zwracają uwagę na cechy zachowania właściwego poszczególnym płciom, wywierają większy wpływ na dziecko, aby postępowało w sposób właściwy dla swojej płci (Doktór 1991)2). Natomiast matka samotnie wychowująca syna ma ograniczone możliwości oddziaływania na niego, dziecku brakuje odmiennego wzorca płci i z konieczności wzoruje się tylko na jednym. Brak męskiego wzorca do naśladowania zmusza chłopca do tworzenia spaczonego obrazu cech mężczyzny, a tworzony wizerunek może być zabarwiony cechami kobiecymi.

Ojciec stawiając dziecku wymagania, uczy je bardziej dojrzałego sposobu zdobywania miłości - poprzez doskonalenie się. Dostarcza autorytetu, nagradza i karze, wprowadza w środowisko pozarodzinne. Jest pośrednikiem pomiędzy światem ciepłych uczuć, stworzonym przez matkę, a światem zewnętrznym, budzącym często lęk i zagrożenie. Związki z nim sprzyjają formowaniu uporządkowanego obrazu świata i budowaniu "ja idealnego" zarówno u dziewcząt, jak i u chłopców. Ojciec stojący obok matki, troszczący się o rodzinę, ujawniający swój stosunek do żony, jest dla chłopców modelem płci. Także jego miłość do dzieci, zachowanie i poglądy wywierają wpływ na proces kształtowania się obrazu płci psychologicznej u syna.

Konieczność uczestnictwa ojca w procesie wychowania synów jest faktem bezspornym. Ojciec ma bowiem do spełnienia wiele funkcji wypływających z typowych dla mężczyzn cech zachowania się, które są nieodzowne w wychowaniu chłopców (Pospiszyl 1980)3).

Badania

Badania były przeprowadzone w 2002 roku na populacji 72 chłopców, z czego 42, wychowywanych tylko przez matki, stanowiło grupę opisową dobraną w sposób celowy z uwzględnieniem kryterium - czasu nieobecności ojca - tj.: minimum 5 lat oraz 30 chłopców to grupa kontrolna - wychowywanych w rodzinach pełnych. Badania były prowadzone na terenie Polski południowej.

Całość zaprojektowanych badań empirycznych oparto na założeniu, iż dziecko wychowywane tylko przez matkę, pozbawione jest wzorca roli męskiej w sferze stosunku wobec siebie i innych. Posiadanie adekwatnego wizerunku roli chłopca będzie, wobec braku ojca, determinowane rolą kobiecą, jaką pełni wobec niego samotna matka.

Celem podjętych badań empirycznych było uzyskanie odpowiedzi na następujące pytania badawcze:

  1. Czy typ rodziny determinuje typ płci psychologicznej chłopców?
  2. Czy występują istotne różnice pomiędzy tożsamością płciową u chłopców wychowywanych przez samotne matki a ich rówieśnikami pochodzącymi z rodzin pełnych?
  3. Czy nasilenie cech zgodnych z płcią biologiczną wzrasta wraz z wiekiem badanych chłopców?

Badania zrealizowano przy zastosowaniu Inwentarza Płci Psychologicznej (IPP) A. Kuczyńskiej (1992)4), opracowanego na podstawie teorii i empirycznego dorobku S. L. Bem. Płeć psychologiczna (w tym cztery jej typy) pojmowana jest jako spontaniczna gotowość do posługiwania się jej wymiarem w odniesieniu do siebie i świata. Określony typ płci psychologicznej to odpowiednia ilość punktów uzyskana w Skali Męskości i Kobiecości5).

W charakterystyce grupy opisowej brano pod uwagę następujące zmienne: wiek życia (dominują badani w przedziale wiekowym 16-18 lat, 43% wszystkich badanych osób), miejsce zamieszkania (małe miasta - 45%), czas nieobecności ojca (więcej niż 10 lat - 38%). W grupie kontrolnej dominowali chłopcy w wieku 16-18 lat (53%), zamieszkujący na wsi - 60% i wychowywani przez obydwoje rodziców przynajmniej przez 16 do 18 lat.

Obraz męskości

Analiza uzyskanych wyników pozwoliła dostrzec różnice pomiędzy badanymi grupami chłopców oraz cechy charakterystyczne u chłopców wychowywanych przez samotne matki.

Porównanie średnich wartości (M) dla skal płciowości pokazuje, że najwyższe wyniki w IPP i bardziej zbliżone do siebie uzyskali chłopcy z grupy kontrolnej - wychowywani w rodzinach pełnych (SK M = 49,80; dla SM M = 49,50). Natomiast wartości odchyleń standardowych ukazują różnicę w obydwu badanych grupach. W grupie opisowej zarówno w Skali Kobiecości, jak i Męskości występują duże wahania w uzyskanych wynikach, co może oznaczać, że chłopcy przeceniają wartości niektórych cech męskich, pomijając i niedoceniając inne. Obraz męskości jest niezdecydowany i mało klarowny. W grupie kontrolnej natomiast wartości odchylenia są niższe i bardziej zbliżone do siebie, a badani opisują siebie w sposób bardziej zdecydowany z umiejętnością dostrzegania jednorodnych cech tworzących obraz męskości.

Wyniki z tabeli 2. ujawniają różnice istotne statystycznie pomiędzy dwoma rodzajami płci psychologicznej: kobiecy mężczyzna i typ androgyniczny. Z danych wynika, że chłopcy wychowywani przez samotne matki i nie posiadający wzoru męskości dla identyfikacji płciowej, istotnie częściej charakteryzują siebie przymiotami kobiecymi, posiadając więcej cech ze Skali Kobiecości. Chłopcy poddani oddziaływaniu tylko matki, posługują się częściej wymiarem kobiecości w płci psychologicznej zarówno w stosunku do siebie, jak i świata.

Z poznawczego punktu widzenia interesujący jest rozkład wyników dla płci psychologicznej i nasilenia cech psychicznych dla niej w zależności od wieku badanych chłopców. Zależności pomiędzy wiekiem badanych chłopców a dominowaniem płci psychologicznej odzwierciedla tabela 3. (Do analizy posłużyli chłopcy w wieku 15-17 lat w zestawieniu z badanymi z przedziału 18-20 lat, porównywano wartości wewnątrz grup i pomiędzy nimi).

Przedstawione wyniki pokazują, że w okresie intensywnego dojrzewania psychicznego w grupie opisowej chłopców dominują cechy psychologicznej płci kobiecej oraz typu nieokreślony seksualnie. Ten ostatni typ dominuje zarówno u chłopców z grupy opisowej, jak i kontrolnej. Otrzymane wartości wskazują różnice istotne statystycznie w zakresie dwóch płci psychologicznych: kobiecy mężczyzna i typ androgyniczny, potwierdzając wcześniejszą analizę. Zestawione porównanie dla badanych chłopców w późnej adolescencji wyraźnie sugeruje różnice w danych procentowych. Ujawnia tendencję w zmianie dominowania cech przynależnych do kobiecości na korzyść cech charakteryzujących psychologiczną płeć: męski mężczyzna i androgyniczny. Wyróżniony okres życia badanych zamyka etap kształtowania się tożsamości płciowej, a następny etap w rozwoju będzie te cechy utrwalał. Taka zmiana orientacji na korzyść płci zgodnej z płcią biologiczną jest możliwa dzięki licznym kontaktom chłopców z rówieśnikami, autorytetami.

Wnioski

  • Typ rodziny samotnej matki i specyfika jej funkcjonowania powoduje u dojrzewających chłopców, trudności w prawidłowej identyfikacji płci psychologicznej zgodnej z płcią biologiczną. Chłopcy częściej dostrzegają u siebie cechy kulturowo przynależne do kobiety aniżeli do mężczyzny.
  • Badani we wczesnym okresie adolescencji (15.-17. rok życia) są bardziej kobiecy niż pod koniec okresu dojrzewania. Zakres cech kobiecych przejawia się m.in. w uczuciowości, wrażliwości na potrzeby innych, łagodności, dbałości o swój wygląd, stereotypowo przypisywanych płci żeńskiej. Okres dojrzewania chłopców jest czasem, kiedy nie ma jeszcze ostatecznej identyfikacji z płcią.
  • Dane charakteryzujące starszych chłopców w wieku 18-20 lat wyraźnie wskazują na skierowanie swojej psychologicznej orientacji płciowej w stronę psychologicznej płci męskiej (42,9%); zmniejsza się również odsetek osób nieokreślonych seksualnie, (28,6%; gdy w grupie adolescentów 40%) oraz na androgynię przejawiającą się w niezależności i opiekuńczości, zwiększając efektywność funkcjonowania dorosłego mężczyzny. Zdecydowanie maleje odsetek chłopców z psychologiczną płcią kobiecą (grupa chłopców we wczesnej adolescencji - 40%, w późnej - 7,14%). Badani dostrzegają w swoim obrazie cechy męskości, takie jak: pewność siebie, skłonność do ryzyka, niezależność oraz dominowanie i otwartość na świat zdarzeń zewnętrznych.

1) Diamant L., Mc Anulty R. D. (1995). The psychology of sexual orientation, behavior and identyti. Westport/London: Greenwood Press.

2) Doktór, T. (1991). Nieobecni ojcowie.
Psychologiczne konsekwencje braku udziału ojca w wychowaniu. "Nowiny Psychologiczne" nr 3-4.

3) Pospiszyl, K. (1980). Ojciec a rozwój dziecka. Warszawa: WP.

4) Kuczyńska, A. (1992). Płeć psychologiczna. Podstawy teoretyczne, dane empiryczne oraz narzędzia pomiaru. "Przegląd Psychologiczny", nr 2.

5) Skalę Męskości tworzą m.in. cechy: dominujący, niezależny, rywalizujący, nastawiony na sukces, łatwo podejmujący decyzję, pewny siebie, samowystarczalny, otwarty na świat zdarzeń zewnętrznych. Skalę Kobiecości tworzą m.in. cechy: wrażliwy, troskliwy, łagodny, gospodarny, czuły, wrażliwy na potrzeby innych, zdolny do poświęceń, delikatny, naiwny.

6) Bem, S. L. (1994). Androgynia psychiczna a tożsamość płciowa [w:] Zimbardo, P. G., Floyd, L. R. Psychologia i życie. Warszawa: PWN.

E.N.


http://www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=310

środa, 15 września 2010
Jak odyzyskać męża?

Jak go odzyskać, gdy on ma inną

  

Kochasz go. I nagle dowiadujesz się, że on ma romans. Jesteś w szoku, cierpisz, ale mimo wszystko postanawiasz ratować wasz związek.

Psycholodzy są zgodni: nie ma jednej sprawdzonej recepty na wyrwanie męża z ramion rywalki. Każdy przypadek jest inny. Łatwiej jednak odciągniesz męża od tamtej kobiety, gdy będziesz postępowała według pewnych zasad. Pamiętaj: do żon wracają ci mężczyźni, którzy na powrót dostają szansę. On musi wiedzieć, że zależy ci, byście nadal byli razem. Co to oznacza? Chociaż nie akceptujesz tego, co zrobił, to jednak nie traktujesz go jak przestępcy. Mówisz mu, że łączy was wiele dobrego - dzieci, dom, wspólny dorobek. Proponujesz, by naprawić to, co w małżeństwie szwankowało. Najważniejsze, abyś się nie poddawała. Statystyki podają, że 75 procent mężów, którym przytrafił się romans na boku, prędzej czy później zrywa z kochankami.

Tak powinnaś postępować

Zmierz się z problemem od razu. Wyłóż karty na stół i uświadom partnerowi, że wiesz o zdradzie. Powiedz, że musicie porozmawiać o waszej przyszłości. To podziała na niego jak zimny prysznic, a romans odarty z tajemnicy stanie się mniej ekscytujący. Daj sobie kilka dni na otrząśnięcie się z szoku. Jeśli to możliwe, wyprowadź się na jakiś czas. On będzie się głowił, co planujesz, a ty wszystko spokojnie przemyślisz. Z dala od niego łatwiej ci będzie zdystansować się do sytuacji i opracować plan działania.

Porozmawiaj o tym, co czujesz, z bliską osobą. Przygniata cię ogromny ciężar i powinnaś go z siebie zrzucić. Wypłacz się, wykrzycz, stłucz talerz! Porcja zdrowej złości dobrze ci zrobi. Uwalniając się od gniewu, torujesz sobie drogę do zrozumienia partnera.

Ustal warunki. Już przy pierwszej poważnej rozmowie powiedz, że nie ma mowy, byś dzieliła się nim z kimkolwiek. Nie powinno to brzmieć jak groźba, jednak on musi zrozumieć, że dla ciebie życie w trójkącie nie wchodzi w grę. Wyjaśnij, jak bardzo cię zranił i upokorzył, ale zapewnij, że wciąż go kochasz i pragniesz z nim być. Odwołaj się do tego, co was łączy. Wspomnij o wspólnym dorobku, planach na przyszłość. Przypomnij, ile pięknych chwil razem przeżyliście. Zapytaj, czy chce to wszystko przekreślić. Zainwestuj w siebie. Zmień fryzurę, kup sobie jakiś szałowy ciuch. On powinien zobaczyć w tobie atrakcyjną, samodzielną kobietę, którą może stracić, jeżeli będzie lekkomyślny. Możesz wzbudzić w nim odrobinę zazdrości. Jest szansa, że się zaniepokoi. Jeśli trudno wam się porozumieć, zaproponuj mu wspólną wizytę u psychologa. Zdrada jest oznaką kryzysu związku, a z pomocą specjalisty łatwiej wam będzie dotrzeć do problemów i je rozwiązać.

Tego robić nie wolno

Nie stosuj metody "oko za oko". Rewanżując się romansem, wysyłasz partnerowi sygnał: nie zależy mi już na nas! A jemu tylko w to graj. Po co jeszcze bardziej komplikować i tak już trudną sytuację? Nie zmieniaj się w detektywa poszukującego kolejnych dowodów przestępstwa. Choć zżera cię zazdrość i ciekawość, nie śledź męża i nie kontroluj go. Zachowaj godność, bo w przeciwnym razie on przestanie cię szanować i tylko ułatwisz mu odejście.

Nie urządzaj mu scen. Krzykiem i awanturami nic nie wskórasz. Wręcz przeciwnie, dasz mu do ręki mocny argument: dzieli życie z histeryczką. Nie pogrążaj się w rozpaczy. Nie wmawiaj sobie, że on cię nigdy nie kochał lub że odszedł z twojej winy, bo jesteś do niczego. Jeśli będziesz zamykać się w sobie, szybko wejdziesz w rolę sponiewieranej szarej myszki i poddasz się bez walki.

Nie przypieraj partnera do muru. Stawiając go od razu przed wyborem: "Ona albo ja" i strasząc rozwodem, możesz wplątać się w sytuację, której nie chcesz - twój mąż zacznie pakować walizki. Nie myśl o tej drugiej. Nie dzwoń, nie próbuj się z nią spotkać. Nie wypytuj też partnera o szczegóły typu: gdzie, jak? Im mniej będziecie rozmawiać o niej, a więcej o waszym związku, tym lepiej. Nie angażuj w wasz problem dzieci. Nie mów przy nich źle o ojcu, pozwól im go kochać. Wykorzystaj to, że łączy was miłość do dzieci. Jeśli on będzie czuł się potrzebny, tak łatwo nie odejdzie.

A może lepiej, żeby odszedł?

Ewa Maciocha - psychoterapeuta rodzinny z Kliniki Nerwic w Warszawie

Czasem nie ma co się łudzić, że miłość partnera odżyje. Jeśli jego miłosne przygody zaczynają się mnożyć, a on nawet nie odczuwa skruchy, to lepiej oszczędzić sobie upokorzeń i dać mu wolną rękę. Walka o odzyskanie męża zwykle skazana jest na niepowodzenie, kiedy on mówi wprost: "Przestałem cię kochać, chcę rozwodu, zakładam nową rodzinę". Lepiej też pozwolić partnerowi odejść, jeśli wspólne życie miałoby się zmienić w pasmo nieustannych awantur. Inaczej fundujemy udrękę nie tylko sobie, ale i dzieciom.

zaburzenia-seksualne-kobiet orgazm-satysfakcja-seksualna-kobiet.html

Wpisany przez Agata Ruchel

Na nasze zdrowie seksualne wpływa styl życia. Granica między rolami płciowymi zaciera się coraz bardziej wkraczając też w sferę seksu. Obecny styl życia sprawia, że kobieta wychodzi ze stereotypowej roli. Prasa kobieca i kultura wielkomiejskich singli stworzyła nowe pokolenie kobiet - bezpruderyjne, odważne, świadome swojej seksualności.

W dzisiejszych czasach kobieta nie  waha się być aktywną, dominującą, a nawet agresywną, jeśli ma  to jej dostarczyć przyjemności. Bez lęku i wstydu narzuca swoje fantazje, eksperymentuje. Dzisiejsza cywilizacja tworzy człowieka jakby wyprodukowanego w fabryce. Ulegając presji społecznej dajemy się wciągnąć w wir pędzącej prozy życia. Cała ta walka sprawia, że odbija się to na naszej psychice. Emocje mają zdecydowany wpływ na nasze życie, dotyczą każdego z nas i nie jesteśmy czasem w stanie nad nimi zapanować..

Orgazm kobiety to szczyt jej podniecenia. Dochodzi do niego poprzez doprowadzającą i odprowadzającą stymulację. Cyrkularny model kobiecej seksualności opiera się na uwodzeniu (z włączeniem pożądania), uczuciu (podniecenie i plateau), poddaniu się (orgazm) oraz refleksji. Wiemy już, dlaczego kobiety o silnej osobowości mają problemy z osiągnięciem orgazmu. Koniecznym warunkiem do jego wystąpienia jest uległość z ich strony. Jednakże aktywność seksualna kobiety nie jest uwarunkowana wyłącznie fizycznością. Dużą rolę odgrywa tu osobista satysfakcja, powodowana poczuciem bliskości i łączności z partnerem. W modelu cyrkularnym ważna jest satysfakcja, a nie orgazm. Zachowania seksualne człowieka związane są z układem nagrody w mózgu, którego pobudzenie daje poczucie przyjemności. Układ nagrody to układ podkorowy, który jest mocno związany z emocjami, tak wiec człowiek w pełni go nie kontroluje. Kora mózgowa w dużej mierze wpływa na poczucie przynależności do płci. Pełni też ważną rolę w uczeniu się zachowań seksualnych. Satysfakcja seksualna determinowana jest przez wiele czynników, takich jak biologia, fizjologia, kultura, wychowanie, oraz przez liczne psychologiczne czynniki, wliczając w to obraz samego siebie.

Ważne jest, aby pamiętać, że na podniecenie seksualne kobiet zdecydowanie wpływa jej psychika i liczne uwarunkowania społeczno – kulturowe. Kultura masowa to zjawisko powszechne. Jej znamienną cechą jest erotyzacja, która sięga wszędzie. Seks jest codziennym  tematem  naszego życia. Pozytywnym aspektem współczesnej obyczajowości na seks jest podjęcie pracy zawodowej przez kobietę, co rozwija jej osobowość, czyniąc z niej lepszą partnerkę seksualną. Negatywna strona obecnej obyczajowości seksualnej to m.in. autonomizacja seksu, rywalizacja płci, nacisk na zadaniowość w zachowaniach seksualnych oraz szaleńcza pogoń za orgazmem jako sensem współżycia, za czym stoi zagubienie w systemie wartości .

Kobieca seksualność nie jest kopią męskiej seksualności. Fakt rozpoznania i leczenia zaburzeń orgazmu jest po części kulturowym przypadkiem. Można tu mówić o wzajemnym oddziaływaniu czynników fizycznych , psychicznych i społeczno- kulturowych.  To skłania do zainteresowania się w jaki sposób czynniki nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne wpływają na seksualność kobiet.

Autorem artykułu jest Agata Ruchel dyplomowany psycholog z dużym doświadczeniem w Pomocy Seksuologicznej.

http://www.wroclawpsycholog.pl/seksuologia-porady-psychologa/zaburzenia-seksualne-kobiet/128-orgazm-satysfakcja-seksualna-kobiet.html

 
1 , 2 , 3